niedziela, 20 marca 2011

TRONDHEIM

Z Bodo ruszylismy w strone Trondheim zahaczając o Saltrauimen, czyli miejsce najszybszych prądow wodnych na swiecie.Nocleg na campingu kosztował ok. 200 zł. Wyraźnie poczatek sierpnia to po sezonie. Mnóstwo wolnych domków. Pomimo słonecznej pogody wiatr jest ostro-zimny. Nastepnego dnia ruszamy do Trondheim. Po drodze zatrzymujemy się w tipi Samów na zupę z renifera. Moje córki są wkurzone za to na mnie. Polubiły renifery. W Trondheim zwiedzamy katedrę Nidaros wraz ze skarbcem z insygniami królewskimi. To w Nidaros są koronowani królowie Norwegii. W Trondheim idziemy na pizze w wiezy telewizyjnej. Restauracja jest usytuowana na szczycie wiezy telewizyjnej i obraca sie wokół własnej osi. Super.



0 komentarze:

Prześlij komentarz