niedziela, 20 marca 2011

OSLO I POWRÓT DO DOMU

Następnego ranka ruszamy do Oslo. Zwiedzamy główny deptak, ogladamy zmianę wart przed pałacem królewskim. Nagle okno otwiera sie i ktoś wychodzi do szefa strazy i orkiestry. Policja usuwa ludzi z centralnej części placu i rozpoczyna sie pokaż paradnej musztry straży królewskiej i orkiestry. Cos niesamowitego. Potem jedziemy jeszcze do muzeum łodzi Vikingów i ruszamy do Szwecji.
Za granica postanawiamy zatrzymac się na pierwszym napotkanym campingu. Instalujemy sie na niewielkim campie tuz obok granicy. Własciciel - mlody chłopak pyta "skąd jestescie?" Po naszej odpowiedzi , że z Polski mówi "Czemu nie mowicie po polsku?" Okazało sie, ze jest Polakiem od lat mieszkającym w Szwecji. Jedziemy po szybkie zakupy. Jaki tani kraj ta Szwecja! Robimy sobie wieczornego grilla i padamy ze zmęczeni. Następnego dnia ruszamy do Karlskrony. Mielismy w Szwecji przenocowac ale dojechaliśmy w takim czasie, ze udaje mi sie przełozyc rejs na wczesniejszy. Niestety musialem dopłacić ok. 500 zł, ale nocleg w Karlskronie tez by kosztował. Ruszamy promem do Polski. Prom to jedna wielka impreza. Jest własnie jakis konkurs saly czy rumby. Zjadamy pyszną kolację i padamy. Moja młodsza córka szaleje w pokoju zabaw dla dzieci. Wreszcie do domu. Następnego dnia docieramy do Gdyni a potem do naszego kochanego Gdańska.



0 komentarze:

Prześlij komentarz