W Kordobie nocujemy w uroczym hoteliku obok Mesquity. Właściwie "przez ścianę". Wejście jest z drugiej strony. Pobyt w Kordobie rozpoczynamy od zwiedzenia ruin miasta Medina Al-Zahra. Miasto zostało zbudowane z miłości do ukochanej władcy. Muzeum znajduje się na północ od Kordoby. Rozpoczynamy od budynku przyjemna klimą. Oglądamy film, gdzie wykonano animację ze zrekonstruowanego miasta. W sali kinowej jest nas 6 osób. Oglądamy ekspozycje z wykopalisk miasta. Pławimy się w chłodku klimatyzacji. Za chwilę wyjdziemy w 50 stopni Celsjusza. Po wyjściu z budynku w upale czekamy na klimatyzowany autobus, który zawiezie nas na oglądanie ruin. Bardzo miła wycieczka. Po zwiedzaniu ruszamy na nocleg do Kordoby. Wieczorem idziemy na pierwsze pyszne tapas. Kilkanaście tapas napełniło nas energią do dalszego zwiedzania. Snujemy się po rozgrzanych uliczkach Kordoby do późnej nocy. Następnego dnia rano zwiedzamy Mesquit'ę.Przepiękny meczet - olbrzymi- przerobiony na świątynie katolicką. Przedziwnie wyglądana płyty kamienne z wersami koranu wkomponowane w ołtarze ku czci Boga chrześcijan. Jak to przetrwało świętą inkwizycję? - nie wiem.Mosquita jest ogromna. Rzeczywiście można się tu zgubić. Prawdziwy raj świetlnych refleksów.
0 komentarze:
Prześlij komentarz