Nastepnego dnia rano, po obfitym i pysznym sniadaniu, ruszyliśmy do Granady. Główny punkt programu to Alhambra. Bilety kupiliśmy już w kwietniu przez stronę internetowa. Przeraziliśmy sie widząc kolejkę do kasy. To jakieś 3-4 godziny stania, a my musimy odebrać nasze bilety. Na szczęście okazało się, że automaty do odbioru biletów znajdują się obok sklepu z pamiątkami. Wkłada sie kartę kredytową, która płaciło się za bilety na stronie internetowej i automat "wypluwa" bilety. Super pomysł!
Czekamy na nasza godzinę wejścia czytając przewodnik z opisem Alhambry. W końcu ruszamy! Tu wkrótce pojawi się opis naszego zwiedzania.
0 komentarze:
Prześlij komentarz