piątek, 25 marca 2011

ANDALUZJA

Po ubiegłorocznej eskapadzie na Nordkapp, moje dziewczyny zdecydowały, że chcą "ciepełka". A ponieważ moja starsza córka zaczyna uczyć się hiszpańskiego, zdecydowaliśmy się ruszyć do Andaluzji. No bo gdzie jest ta prawdziwa Hiszpania? Chyba własnie tam!
Nasz wyjazd trwał 7 dni - od 28 czerwca do 5 lipca. Niestety nie ma połaczeń lotniczych z naszego Gdańska do Malagi, dlatego ruszyliśmy z Wrocławia. Zdecydowaliśmy się lecieć samolotem, bo nie mieliśmy ochoty jechac taki kawał autem. Nie mówiąc, że płatne drogi, koszt paliwa i konieczność noclegu po drodze skutecznie nas odstraszyły. Polecieliśmy tanią linia Ryanair. Koszt biletu z Wrocławia to ok. 1600 zł. Koszt parkingu we Wrocławiu przy lotnisku to ok. 100 zł/tydzień. Noclegi rezerwowałem przez booking.com. Wahały sie miedzy 250 a 360 zł za nocleg dla naszej 4-ki. Były to niezłe hotele, ale rezerwowałem je dość szybko i udało mi się dostać niezłą cenę. Czasami dodatkowo płacilismy za parking strzezony. Maksymalny jego koszt to 15 euro za dobe. Uszkodzone auto skutecznie może zepsuć wakacje. Strona działa bez zarzutu. Wszędzie czekały na nas nasze zarezerwowane pokoje. Samochód zarezerwowałem przez stronę http://www.hispacar.com/. Również działa to bardzo dobrze. Nowiutki samochód czekał na nas na lotnisku. jego koszt za tydzień z pełnym ubezpieczeniem (przydalo się bo niestety uszkodziłem auto wyjeżdżając z ciasnego parkingu podziemniego) i pełnym bakiem paliwa to 800 zł. Uwaga! Auto oddaje się z pustym bakiem. Łatwo to kontrolować bo jest w aucie wskażnik, który pokazuje ile jeszcze da się przejechać na tym co jest w baku. Po przylocie(niestety samolot miał opóźnienie ok. 2 godzin -czyzby dopadła nas już na starcie maniana?) odebraliśmy autko- pomimo opóźnienia wszystkie wypożyczalnie na lotnisku o 2 w nocy były czynne. Załatwiliśmy wszystkie formalności związane z autem i ruszylismy do naszego hotelu. W końcu to tylko ok. 1 km. Niestety hotel znajdował sie po drugiej stronie autostrady. Po długim bładzeniu, w koncu wyjąłem nawigacje z plecaka i po nastepnych kilkunastu minutach bylismy w hotelu Holiday expres. Za to mielismy wycieczkę Malaga nocą.





0 komentarze:

Prześlij komentarz