Nigdy więcej. Nie! Oczywiście Barcelona cudowna. Nie dyskutuje z tym - jest piękna.
Jednak podróż w samotności nie jest dla mnie.
Popełniłem błąd -wiem już , że kiepsko jest nie móc się dzielić zmartwieniami z drugą osobą, ale jeszcze gorzej jest nie móc się dzielić radościami.
Po 15 latach cudownego małżeństwa z ukochaną, cudowna osobą dałem plamę i sam pojechałem w nieznane. Oczywiście była we mnie jakas chęć sprawdzenia się, czy dam sobie radę gdzieś tam . Tu sukces - ale cała reszta porażka! Jedyną pociechą jest to - że moja Aneta jest wyrozumiałą osobą. Wybacz Mała!
W Barcelonie obok głównej ulicy La Ramlas jest rynek z "wszystkim" , który jest wpisany w kolumnady z czasów rzymskich. Jest w tym coś co "pachnie" historia...
